Najnowsza interwencja Uważam Rze

Temat numeru

Szkoła to więzienie

Aleksander Piński

Wywiad z prof. Peterem Grayem, amerykańskim psychologiem

W swojej najnowszej książce pisze pan, że szkoła to więzienie. To dość mocne słowa. Czy może je pan uzasadnić?

Więzienie to każde miejsce, w którym ludzi pozbawia się wolności i trzyma w zamknięciu wbrew ich woli. Uczniowie nie mają wyboru. Muszą chodzić do szkoły, nawet gdyby chcieli robić coś zupełnie innego. Co więcej, w większości krajów muszą do niej chodzić, nawet gdyby także ich rodzice uważali, że powinni robić coś innego.

Czy naprawdę nie widzi pan różnicy między więzieniem a szkołą?

I w więzieniu, i w szkole są kary za niewykonywanie poleceń. Ale różnice oczywiście są. Na przykład więźniowie spędzają znacznie mniej czasu niż uczniowie na robieniu dokładnie tego, co im się każe. Poza tym w więzieniu zamyka się za karę. Na szkołę „skazywany" jest każdy uczeń. Jedynym kryterium jest wiek.

Z tego, co pan powiedział, wynika, że nauczyciele są odpowiednikami strażników więziennych. Czy to nie przesada nazywać pedagogów „klawiszami"?

Fakt, że szkoła to więzienie, jest tajemnicą polinszynela właśnie dlatego, by nie ranić uczuć nauczycieli. Oznacza to bowiem, iż wielu skądinąd przyzwoitych i mających dobre intencje ludzi przykłada rękę do pozbawiania wolności naszych dzieci. Uświadomienie sobie tego faktu byłoby dla nich z pewnością mało komfortowe.

A może ograniczenie wolności dzieci przez szkołę jest dla nich korzystne?

Kilka lat temu psychologowie Mihály Csíkszentmihályi i Jeremy Hunter przeprowadzili badanie na 800 uczniach z 33 szkół w USA. Dali im specjalne zegarki, które wysyłały sygnał, kiedy powinni wypełnić kwestionariusz i opisać swój nastrój. Okazało się, że najmniej szczęśliwe dzieci były w czasie pobytu w szkole. Co ciekawe, nastrój spadał drastycznie już w niedzielę wieczorem, kiedy zbliżał się koniec weekendu i moment pójścia do szkoły.

Chce pan powiedzieć, że to oświata wpędza uczniów w depresje?

W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat drastycznie wzrosła w USA liczba godzin, które uczniowie spędzają w szkole. W tym okresie równie drastycznie zwiększył się odsetek dzieci z problemami psychicznymi. Na przykład w 1948 r. tylko 4,1 proc. nastolatków w wieku 14–16 lat zgadzało się z twierdzeniem: „Obawiam się, że zwariuję", a w 1989 r. już 23,4 proc., czyli prawie co czwarty! Od 1950 r. odsetek samobójstw wśród nastolatków zwiększył się czterokrotnie.

A skąd pan wie, że ta zbieżność nie jest przypadkowa?

W tym samym okresie odsetek samobójstw wśród osób w wieku 25–40 lat wzrósł jedynie nieznacznie, a wśród tych powyżej 40. roku życia nawet spadł. Depresje i nerwice występują najczęściej wśród osób, które mają poczucie, że nie kontrolują własnego życia. A trudno mieć nad nim kontrolę, skoro cały dzień w szkole wykonuje się polecenia nauczycieli, a po powrocie do domu odrabia się zadane przez nich prace domowe.

Za 50 lat współczesne szkoły będzie się uważać za barbarzyński relikt przeszłości

To może powinniśmy zreformować szkolnictwo publiczne?

Problem z systemem szkolnictwa publicznego polega na tym, że jego zadaniem nigdy nie była edukacja, ale indoktrynacja i nauczenie posłuszeństwa wobec władzy. Politycy doszli do wniosku, że to państwo powinno się zająć edukacją obywateli, gdy pod koniec XVIII w. w Prusach obywatele zaczęli zagrażać panującemu systemowi feudalnemu: chłopi buntowali się przeciwko swoim panom, mnożyły się powstania, coraz głośniej mówiono o rewolucji. W 1794 r. król Prus Fryderyk Wilhelm II ogłosił, że obowiązkowa publiczna edukacja stała się funkcją państwa niezbędną do zapewnienia mu bezpieczeństwa, zaraz obok obowiązkowej służby wojskowej.

Chce pan powiedzieć, że mitem jest przekonanie, iż publiczne szkolnictwo powstało po to, by dać edukację tym, których nie było na nią stać?

Na początku XIX w. trzy czwarte mieszkańców USA, wliczając w to niewolników, umiało czytać i pisać. W rozwiniętych krajach Europy odsetek ten był podobny. Odsetek umiejących czytać i pisać był wyższy niż liczba miejsc pracy, które tego wymagały.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Piotr BOŻEJEWICZ

Może i koniec, ale nie świata

• TAKO RZECZE [P] •Skoro Obama nawet w części nie okazał się takim cudotwórcą, jak przepowiadali eksperci, to czemu Trump miałby być taki groźny, jak go malują ci sami ludzie?