Najnowsza interwencja Uważam Rze

Temat numeru

Polska bez PIT

Tomasz Cukiernik

Co roku 25 mln Polaków wypełnia deklaracje podatkowe. Taką samą pracę wykonują też pracodawcy. Skończmy z tym szaleństwem biurokratów: zlikwidujmy PIT

Na poparcie zmian przytoczyli wstrząsające dane: podatek dochodowy jest tak skomplikowany, bo ustawę o PIT zmieniano już 210 razy, a tylko w ubiegłym roku sądy rozstrzygały 4633 sprawy dotyczące PIT. Last but not least – podatek jest nieefektywny, bo pochłania aż 80 proc. czasu pracy skarbówki, a w zamian przynosi tylko 15 proc. dochodów budżetu. Koszt poboru tego podatku przekracza 2 mld zł. Wpływy z niego są niewielkie m.in. dlatego, że duża część idzie na koszty jego ściągnięcia. Ciężko oszacować związane z PIT koszty podatników i przedsiębiorców (wydatki na wyspecjalizowanych doradców, strata czasu na korespondencję z urzędami skarbowymi, kontrole, kary, sprawy sądowe, egzekucje).

Korzyści ze zmiany są oczywiste. Podatnikami mającymi obowiązek rozliczenia się z urzędem w nowym systemie byliby jedynie pracodawcy. Liczba podatników spadłaby zatem mniej więcej o 22 mln, a Polacy zostaliby uwolnieni od bezsensownej biurokracji.

Tylko rezygnacja z wypełniania deklaracji PIT to oszczędność równa 16 tys. etatów! Na samych kosztach wysyłki pocztowej oszczędzamy ponad 40 mln zł. Dzięki tej zmianie możliwe byłoby ograniczenie biurokracji, produkcji i obsługi druków oraz odmrożenie pieniędzy zablokowanych w martwym obiegu: Ministerstwo Finansów – instytucja publiczna – urząd skarbowy – Ministerstwo Finansów – przekonują inicjatorzy akcji „Polska bez PIT". – Szanse na wprowadzenie tej reformy w najbliższym czasie nie są duże. Ale pokazanie, że jest realna alternatywa dla bezsensownego marnotrawstwa, kiedyś zaprocentuje – ocenia Cezary Kaźmierczak, szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. Większym optymistą jest Marcel Klinowski, rzecznik inicjatywy „Polska bez PIT": – Budujemy szeroką koalicję organizacji, które będą wspierać nasz projekt. Tak aby na jesieni rozpocząć dużą kampanię społeczną – informuje.

Liderzy Europy

Polska ma nie tylko jeden z najbardziej zbiurokratyzowanych i kosztownych systemów poboru podatków osobistych. Należą one do najwyższych w Europie. „Uważam Rze" sprawdziło stawki podatkowe w 32 krajach Europy i okazało się, że – wbrew rządowej propagandzie – płacimy jedne z najwyższych stawek.

Podatek dochodowy w Polsce jest skrajnie niesprawiedliwy i w największej mierze obciąża najuboższych

Biorąc pod uwagę podatek, jaki zapłaciłby w poszczególnych państwach pracownik zarabiający polską średnią płacę (według danych GUS: 3521 zł miesięcznie w 2012 r., czyli w aktualnym przeliczeniu 10 176 euro rocznie), okazało się, że tylko w dwóch krajach (Łotwa i Włochy) byłby on nominalnie wyższy niż w Polsce, gdzie trzeba oddać fiskusowi prawie 1700 euro. Mieszkańcy aż siedmiu krajów dzięki wysokiej kwocie wolnej w ogóle nie zapłaciliby podatku dochodowego, a podatek pracowników z kolejnych dziesięciu państw miałby niemal symboliczną wysokość – poniżej 500 euro na rok (na Islandii niecałe 8 euro).

W Polsce na dodatek na bardzo niskim poziomie ustalono progi podatkowe. Gdyby Polacy mieli płacić podatki według progów obowiązujących w Wielkiej Brytanii, na Cyprze czy w Finlandii, to prawdopodobnie ponad 90 proc. z nich mieściłoby się w kwocie wolnej od podatku, a większość z pozostałych 10 proc. zapłaciłaby tylko niewielką daninę. W Polsce kwota wolna od podatku jest śmiesznie niska, a próg 32 proc. pojawia się już po przekroczeniu dochodów w wysokości 85 528 zł rocznie (20 643 euro). Przy takich zarobkach w Finlandii podatek wynosi 6,5 proc., w Bułgarii – 10 proc., a we Francji – 14 proc.

Nie licząc Malty i krajów, gdzie występuje podatek liniowy, w Polsce próg, od którego płaci się najwyższą stawkę, jest najniższy w całej UE! Hiszpanie najwyższą stawkę (52 proc.) płacą dopiero po przekroczeniu 300 tys. euro (1,24 mln zł), Niemcy (stawka 45 proc.) – po przekroczeniu 250 730 euro (ponad 1 mln zł), Francuzi – po przekroczeniu 150 tys. euro (615 tys. zł), a Brytyjczycy – po przekroczeniu 150 tys. funtów (ponad 730 tys. zł). W wielu europejskich krajach najwyższy próg podatkowy ustalono na poziomie 100 tys. euro (pięć razy więcej niż w Polsce): w Finlandii (stawka 31,75 proc.), Luksemburgu (40 proc.) czy Grecji (45 proc.).

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe