Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Zmieńmy konstytucję w referendum

Marcin Skubiszewski

Proporcjonalny system wyborczy ma w Polsce niedemokratyczne korzenie. Wprowadził go Sejm kontraktowy, w którym 65 proc. posłów nie pochodziło z demokratycznych wyborów

Według art. 96 konstytucji wybory do Sejmu są „proporcjonalne". Jeśli więc chcemy, aby wybory te mogły się odbywać w systemie większościowym, opartym na jednomandatowych okręgach wyborczych (JOW), to powinniśmy doprowadzić do zmiany konstytucji.

Procedura zmiany konstytucji opisana w jej art. 235 wymaga zgody Sejmu uchwalonej większością dwóch trzecich głosów i zgody Senatu uchwalonej większością bezwzględną. Ale czy ta procedura stanowi jedyną dopuszczalną drogę zmiany konstytucji?

Jeżeli system stosowany w wyborach do Sejmu zostanie zastąpiony przez JOW, to szanse wielu obecnych posłów na ponowny wybór spadną (za to nowe osoby uzyskają szanse na wybór). Możemy więc być pewni, że w sejmowych głosowaniach dotyczących wprowadzenia JOW wielu posłów zagłosuje przeciwko ze strachu o swoje kariery. Jeśli zatem uznamy, iż jedynym legalnym sposobem wprowadzenia JOW jest procedura wymagająca większości dwóch trzecich w Sejmie, to przeprowadzenie tej reformy będzie niemożliwe.

Prawo obywateli do udziału w wyborach do Sejmu jest podstawą demokracji – w tej sprawie wszyscy są zgodni. Ale przecież prawo obywateli do decydowania, na jakich zasadach opierają się te wybory, jest nie mniej ważne. Skład Sejmu zależy bowiem nie tylko od tego, jak ludzie głosują, ale także od systemu wyborczego.

System proporcjonalny został wprowadzony ustawą uchwaloną w okresie Sejmu kontraktowego, gdy 65 proc. posłów nie pochodziło z demokratycznych wyborów. System ten ma więc w Polsce niedemokratyczne korzenie. W tej sytuacji pytanie, czy możemy z niego zrezygnować decyzją ogółu obywateli, bez zbędnych utrudnień, ma charakter fundamentalny. Bo jeśli nie możemy, jeśli jesteśmy w tej sprawie więźniami art. 235 konstytucji, to nasze państwo nie jest w pełni demokratyczne.

W 1962 r. generał de Gaulle, ówczesny prezydent Francji, poddał pod referendum projekt ustawy o zmianie konstytucji, zgodnie z którym prezydent Francji miał być wybierany w wyborach powszechnych. Przy rozpisywaniu referendum de Gaulle nie oparł się na procedurze zmiany konstytucji (która wymaga zgody obu izb parlamentu), lecz na przepisach ustawy zasadniczej dotyczących referendum. Czy czyniąc to, de Gaulle postąpił zgodnie z konstytucją? W tej sprawie rozgorzały we Francji ostre spory. Jednak mimo kontrowersji 62 proc. głosujących w referendum zaaprobowało projekt de Gaulle'a. Zmiana konstytucji weszła w życie i nikt tego nie kwestionuje.

Prawo obywateli do udziału w wyborach do Sejmu jest podstawą demokracji

Co mówią polscy konstytucjonaliści? Prof. Leszek Garlicki: „Nie ma możliwości uchwalenia ustawy w drodze referendum" („Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej", 2001). Prof. Piotr Winczorek: „Skutecznie zmienić konstytucję można jedynie większością dwóch trzecich głosów w Sejmie i bezwzględną większością w Senacie" („Gazeta Wyborcza", 20.12.2012). Inni wypowiadają się podobnie.

Art. 4 konstytucji brzmi:

1. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.

2. Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.

Władza zwierzchnia, o której tu mowa, zawiera w sobie władzę zmieniania konstytucji. Z ustępu drugiego wynika więc, że powinny istnieć dwie procedury jej zmiany: jedna „przez przedstawicieli", czyli oparta na głosowaniu w Sejmie i Senacie (taki właśnie charakter ma procedura z art. 235), druga bezpośrednia, czyli oparta na referendum.

Art. 125 konstytucji opisuje procedurę referendum ogólnokrajowego, które może zostać przeprowadzone „w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa" i którego wynik jest wiążący (czyli jest obowiązującym aktem prawnym), o ile frekwencja wyniosła co najmniej 50 proc.

Konstytucja nie mówi wyraźnie, jakie akty prawne mogą zostać uchwalone w drodze referendum. Ponieważ jednak naród wykonuje w drodze referendum władzę zwierzchnią, to logika wymaga, aby możliwe było uchwalanie tą drogą aktów prawnych wszelkiego rodzaju, w tym także zmian ustawy zasadniczej. Jeśli więc pytanie referendalne brzmi: „Czy aprobujesz nadanie art. 96 konstytucji następującego brzmienia...", to uzyskanie większości dla odpowiedzi twierdzącej, przy frekwencji ponad 50 proc., oznacza uchwalenie zmiany konstytucji w drodze referendum.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE