Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Alternatywna emerytura

Piotr Wojda

Złoto doskonale łączy dzisiaj cechy inwestycji, funduszu emerytalnego i ubezpieczenia. Warto na nie postawić

Miliony Polaków z pism otrzymywanych z ZUS dowiadują się, jak niewielkie emerytury czekają ich za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. „Lepiej już było" – zdaje się kwitować swój przekaz ZUS. W tej sytuacji warto się przyjrzeć alternatywnym sposobom na zapewnienie sobie godziwej emerytury. Ziemia, wino, sztuka czy złoto to instrumenty, które wielu Polaków już traktuje jak inwestycje. Czas na nie spojrzeć także w kontekście emerytury.

Waluty tracą, złoto zyskuje

Rynek złota rośnie w Polsce w tempie ok. 100 proc. rocznie, i to już od kilku lat. Tak potężny trend każe zadać pytanie, co powoduje tak duże zainteresowanie lokowaniem środków w złote monety i sztabki. Czy to zwykła moda, która szerzy się nad Wisłą, a przyszła zza Odry, czy może nowy trend inwestycyjny, za którym stoi brak wiary w polską złotówkę? Odpowiedzi należy szukać w zjawiskach makroekonomicznych, które miały zdecydowany wpływ na wzrost popularności inwestycji alternatywnych. Kiedy patrzy się na dane sprzedażowe, można dojść do wniosku, że Polacy na nowo odkryli królewski metal w 2008 r., kiedy po upadku banku Lehman Brothers dotarła do Polski pierwsza fala kryzysu. Od tego czasu złoto postrzegane jest jako bezpieczna przystań, a stopy zwrotu stale wygrywają z lokatami bankowymi. Tylko w 2011 r. złoto mogło przynieść ponad 29 proc. zysku, choć w 2012 r. polscy inwestorzy musieli się liczyć ze stratą w wysokości 5 proc. Warto jednak podkreślić, że chodzi o inwestycję w kruszec wyrażoną w złotówkach. W 160 walutach świata złoto wciąż zyskiwało. Z czego to wynika? Od wielu lat złoto regularnie umacnia się w stosunku do większości walut. W 2012 r. euro straciło w stosunku do złota 4,6 proc., dolar – 6,4 proc. Sporo walut traciło po kilka lub kilkanaście procent, a rekordziści nawet po kilkadziesiąt lub kilkaset. Na drugim biegunie były nieliczne waluty, takie jak złoty czy forint. Ta sytuacja tylko potwierdza, że złoto to pieniądz, który niepodzielnie rządzi od kilku tysięcy lat ze względu na niespotykaną nigdzie indziej charakterystykę transferu siły nabywczej naszych środków finansowych. Nic nie zachowuje takiej odporności na zawirowania finansowe, przewroty, rewolucje, upadki systemów monetarnych czy wojny. Polacy szczególnie dotkliwie odczuli niestabilność swojej waluty w okresach przemian ustrojowych – pierwsza i druga wojna światowa, a potem komunizm były dla naszych oszczędności zabójcze, chyba że trzymaliśmy je w złocie. Wejście w gospodarkę kapitałową również pokazało słabość złotówki z hiperinflacją lat 90. – ponownie jedynym rozsądnym sposobem na przejście suchą stopą przez okres szalejących cen i spadającej wartości oszczędności było akumulowanie złota (także przez kupowanie słynnych radzieckich obrączek i sygnetów).

ZUS promuje złoto?

Jednym z bardzo istotnych czynników popularyzacji złota w Polsce może być niewydolność systemu emerytalnego. Wzrost zainteresowania złotem zbiega się w czasie z jego dezintegracją i brakiem wiary w państwowe zabezpieczenie na starość. Obecny kształt systemu emerytalnego przewiduje, że aktywni zawodowo utrzymują starsze pokolenie, które przebywa już na emeryturze. Dziś na jednego emeryta pracuje pięć osób, w 2050 r. będą to już tylko dwie osoby! Przy starzejącej się populacji doprowadzi to do całkowitego rozpadu systemu emerytalnego w ciągu najbliższych 20–30 lat. Osoby, które nie wierzą w państwowe świadczenia, samodzielnie odkładają na emeryturę. Coraz częściej złoto akumulowane w stałych, miesięcznych zakupach staje się częścią naszego portfela emerytalnego. Inwestycje regularne uśredniają cenę i pozwalają unikać jej dużych wahań.

Pogłębianie się kryzysu strefy euro otwiera oczy eurooptymistom. Idylliczna wizja wspólnego kontynentu, który posługuje się jedną walutą, w oderwaniu od lokalnych uwarunkowań ekonomicznych okazuje się błędnym założeniem. Próby oddłużenia państw południa Europy kończą się dodrukiem pieniędzy przez Europejski Bank Centralny, co z kolei wpływa na coraz wyższe ceny surowców, w tym złota.

Poprzednia
1 2 3
Komentarze: 0 skomentuj »
Podpis:
Adres e-mail:
Zaloguj się | Załóż konto

Wstępniak

Jan Piński

Wolny wybór

Jeżeli państwo chce twojego dobra, musisz owo dobro dobrze schować – kpił Ronald Reagan, jeden z największych amerykańskich obrońców wolności.

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy

Felietony

Bunt celników

Szef Służby Celnej Jacek Kapica nakazał celnikom przeprowadzanie kontroli antyhazardowych na ogromną skalę.

Jan Piński

Wolny wybór

Jeżeli państwo chce twojego dobra, musisz owo dobro dobrze schować – kpił Ronald Reagan, jeden z największych amerykańskich obrońców wolności.