Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

W stanach USA, ktore zezwalaja na posiadanie broni, notuje sie spadek przestepczosci. Kryminalisci wiedza, ze kazdy obywatel moze nosic pistolet

Broń dla każdego

Paweł Łepkowski

W Polsce uzyskanie pozwolenia na broń palną jest najtrudniejsze w całej UE. Tymczasem w tych krajach świata, które liberalizują dostęp do legalnej broni, maleje przestępczość

Pierwszym polskim aktem prawnym ograniczającym posiadanie broni palnej był dekret naczelnika państwa z 25 stycznia 1919 r., który za nielegalne posiadanie broni palnej, amunicji lub materiałów wojskowych przewidywał rok więzienia i grzywnę 5 tys. marek. Wielu Polaków uznało nowe prawo niepodległej Rzeczypospolitej za kontynuację represji zaborców po powstaniu styczniowym.

Tylko na obszarze zaboru rosyjskiego za posiadanie broni palnej groziła w najlepszym przypadku kara wieloletniego więzienia. W praktyce po 1863 r. we wszystkich zaborach przywilej gromadzenia broni myśliwskiej miały tylko nieliczne bractwa łowieckie. Dekret z 1919 r., tak jak i podobne w swej surowości rozporządzenia: prezydenta Rzeczypospolitej z 27 października 1932 r. czy ministra spraw wewnętrznych z 23 marca 1933 r. i ministra spraw wojskowych z 10 grudnia 1933 r., wpisywały się w modną wówczas w Europie surową politykę ograniczania wolności obywatelskich, zapoczątkowaną przez bolszewików i faszystów. Pierwsza połowa XX w. była okresem agitacji środowisk lewicowych i feministycznych za wprowadzeniem bezwzględnego ograniczenia dostępu do broni. W Związku Radzieckim prywatnego posiadania broni palnej zakazano dopiero w 1929 r. Ale już wcześniej wolno ją było mieć tylko członkom RPK (b) – Rosyjskiej Partii Komunistycznej (bolszewików), a po 1925 r. WKP (b) – Wszechzwiązkowej Partii Komunistycznej (bolszewików), do zwalczania reakcji politycznej.

Trudno przekonać komendanta policji o potrzebie posiadania broni. Obywatel traktowany jest pogardliwie przez system, na który płaci podatki

Tradycja totalitarna

Jednym z największych zwolenników ścisłej kontroli państwa nad obrotem bronią palną był Adolf Hitler, który już w 1928 r. wspierał uchwalenie przez Reichstag ustawy o broni palnej i amunicji. Nowe prawo Republiki Weimerskiej stanowiło, że pozwolenie na broń wydawane będzie jedynie osobom o nienagannej opinii i szanowanym przez społeczeństwo. W 1931 r. premier Włoch Benito Mussolini narzucił parlamentowi ustawę zakazującą posiadania broni przez cywilów, by przywrócić porządek społeczny i wyeliminować „tak zwany wywrotowy element".

18 marca 1938 r. Hitler, już jako wódz Rzeszy Niemieckiej, wzorując się na włoskich rozwiązaniach swojego przyjaciela Mussoliniego, podpisał niemieckie prawo o broni ograniczające prywatne posiadanie jakiegokolwiek rodzaju broni miotającej. Dla Hitlera ustawa była momentem wielkiego triumfu. – Ten rok przejdzie do historii. Pierwszy raz w cywilizowanym kraju istnieje pełna rejestracja broni. Nasze ulice będą bezpieczniejsze, a nasza policja bardziej sprawna. W przyszłości cały świat będzie nas naśladował – mówił wówczas Führer.

Jeden z największych zbrodniarzy w dziejach ludzkości się nie pomylił. Niemal cały świat wzoruje się dzisiaj na rozwiązaniach faszystowskich, nazistowskich i stalinowskich. To szyderstwo wobec podstawowych wolności obywateli, prawa do samoobrony najlepiej podsumował Fidel Castro. Pytany o wolny dostęp do broni palnej odpowiedział: „Armas para que?" (A po co komu broń?).

Głównym argumentem przeciwników wolnego rynku broni jest rzekomy wzrost przestępczości. Powołują się na eksponowane przez media masakry w amerykańskich szkołach i przekonują, że liberalizacja rynku militariów spowoduje eksplozję tego typu przestępczości na ulicach starego kontynentu. Tymczasem statystyki i niezależne badania prowadzą do zupełnie innych wniosków. Wbrew pozorom to nie ograniczanie wydawania pozwoleń na broń, ale właśnie swobodny do niej dostęp, który od lat postuluje Narodowe Stowarzyszenie Strzeleckie Ameryki (NRA – National Rifle Association of America), przyczynił się do radykalnego spadku przestępczości za oceanem. Przeprowadzone w połowie 2012 r. badania Instytutu Gallupa wskazują, że 55 proc. respondentów chce zachowania status quo lub większej liberalizacji ustawy. Zgodnie z danymi Bureau of Justice Statistics (odpowiednika polskiego GUS-u) największy wzrost przestępstw z użyciem broni palnej wystąpił w latach 1992–2000, za rządów Billa Clintona, przeciwnika wolnego dostępu do broni palnej. W 1993 r. w USA popełniono 14 tys. przestępstw z użyciem pistoletu, strzelby lub broni automatycznej, mimo że był to okres, w którym pod naciskiem rządu federalnego większość stanów uchwaliła duże ograniczenia w sprzedaży pistoletów i broni automatycznej. Dopiero w 2001 r., kiedy pod rządami George'a W. Busha nastąpił powrót do swobodnego obrotu bronią, liczba przestępstw spadła o 30 proc., do 8 tys. rocznie.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej