Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Inflacja tylnymi drzwiami

Mateusz Benedyk

Sztuczne zwiększenie akcji kredytowej przez BGK to jedynie wybieg mający zastąpić poważne reformy, których potrzebuje polska gospodarka

Jedną z nielicznych dobrych informacji gospodarczych w pierwszej połowie 2013 r. była wyjątkowo niska inflacja. Dość ostra polityka Rady Polityki Pieniężnej spowodowała, że przez cały ubiegły rok niemal nie zmieniała się ilość pieniądza w obiegu, co z kolei sprawiło, że ceny praktycznie nie wzrosły. Niska inflacja to oczywiście powód do radości dla ludzi, którzy próbują codziennie związać koniec z końcem. Nie wszyscy jednak przyjęli ten fakt z zadowoleniem. Najbardziej smutny z tego powodu wydaje się minister finansów. W skrócie – niższa inflacja zmniejszyła planowane dochody podatkowe, co z kolei wymusza nowelizację budżetu. Niższa inflacja to zwykle także oznaka tego, że banki nie rozszerzają szybko akcji kredytowej, która mogłaby dać fałszywe poczucie prosperity i doraźnie poprawić notowania rządzących.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że rząd jest wobec tej sytuacji bezradny. Polityka pieniężna w Polsce spoczywa w rękach oficjalnie niezależnych od rządu organów. Na powtarzane przez ministra Rostowskiego uwagi o zbyt restrykcyjnej polityce pieniężnej szef NBP Marek Belka odparł jedynie: „Ministrowi finansów pali się pod nogami". Rząd nie może też po prostu nakazać rozszerzenia akcji kredytowej, bo banki są prywatne, a ponadto podlegają licznym regulacjom, które utrudniają łatwe zwiększanie sumy udzielanych kredytów. Te przeszkody nie powstrzymały jednak zapędów rządzących, by wywołać inflację i stworzyć sztuczny boom inwestycyjny dzięki zwiększonej akcji kredytowej. Obu tym celom ma służyć w najbliższych latach program „Inwestycje polskie", którego ważną częścią jest państwowy Bank Gospodarstwa Krajowego.

Finansowa alchemia

BGK – tak samo jak inne banki – jest nadzorowany przez Komisję Nadzoru Finansowego. Zgodnie z wytycznymi KNF banki nie mogą udzielać w nieskończoność nowych kredytów. Jeśli nie chcą popaść w konflikt z KNF, muszą utrzymywać odpowiednio wysoki wskaźnik adekwatności kapitałowej. Wskaźnik ten pokazuje stosunek kapitałów własnych do sumy aktywów podzielonych na różne klasy ryzyka. Im bardziej ryzykowne aktywa, tym więcej kapitału potrzeba na ich utrzymywanie. Żeby udzielić przedsiębiorstwu np. 100 zł kredytu, bank musi mieć przynajmniej 8 zł wolnego kapitału. Zdobycie nowego kapitału nie jest rzeczą łatwą. Zwykle dzieje się to przez akumulację zysków z lat ubiegłych (nieprzeznaczanie ich na dywidendę dla akcjonariuszy) lub przez emisję nowych akcji. Jeśli właściciele banku zdecydują się na którąś z tych opcji, to każda nowa złotówka kapitału może pozwolić np. na 12,5 zł nowych kredytów dla przedsiębiorstw.

BGK regularnie wykazuje zysk na koniec roku. Na przykład w 2011 r. miał ok. 450 mln zł zysku, a w 2012 r. – ok. 480 mln zł. Pozwala to na zwiększanie akcji kredytowej, ale skala tych działań nie zadowalała rządu. Dlatego też postanowiono dokapitalizować bank kwotą ok. 4 mld zł, pozyskaną ze sprzedaży akcji spółek Skarbu Państwa (m. in. PKO BP). Przy obecnych zyskach akumulacja takiego kapitału zajęłaby BGK prawie 10 lat. Cały polski sektor bankowy zarobił w 2012 r. 16,21 mld zł. Do tego część zysku (w niektórych bankach nawet 75 proc.) zostanie przeznaczona na dywidendę. BGK jest zatem obecnie tym bankiem, który może najszybciej udzielać nowych kredytów.

Zgodnie z logiką działania regulacji kapitałowych BGK może teraz przeznaczyć na akcję kredytową 40–50 mld zł. To kwota niebagatelna jak na polskie warunki. Wystarczy powiedzieć, że suma gotówki w obiegu i naszych depozytów na żądanie w bankach wynosiła na koniec czerwca tego roku prawie 524 mld zł. Tym samym BGK może poprzez poszerzenie akcji kredytowej zwiększyć podaż pieniądza w Polsce prawie o 10 proc. Oczywiście będzie to miało przełożenie na wzrost cen, jakie płacimy w sklepach.

Budowanie bez fundamentów

Zwiększenie ilości pieniądza w obiegu przyniesie też inne skutki. Po pierwsze, doprowadzi do redystrybucji dochodów na korzyść osób lepiej umocowanych politycznie. Po drugie, silna ekspansja kredytowa powoduje  sztuczny boom, który musi się zakończyć kryzysem.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez