Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Inflacja tylnymi drzwiami

Mateusz Benedyk

Sztuczne zwiększenie akcji kredytowej przez BGK to jedynie wybieg mający zastąpić poważne reformy, których potrzebuje polska gospodarka

Tworzenie nowego pieniądza to proces, który prowadzi do wzbogacenia pierwszych użytkowników nowych pieniędzy kosztem tych, do których te pieniądze docierają na końcu. Jeśli zwiększamy ilość pieniądza w obiegu, to nie jest on neutralny, tzn. nie podnosi wszystkich cen i płac w tym samym czasie i w tym samym stopniu. Jeśli bank tworzy nowy depozyt, udzielając firmie kredytu, to najbardziej korzystają na tym kredytobiorca, jego pracownicy i kontrahenci – mogą kupować dobra jeszcze po niezmienionych cenach, choć środki pieniężne w ich dyspozycji rosną. Dopiero z czasem zwiększone zakupy firmy, jej pracowników i podwykonawców doprowadzą do wzrostu cen dóbr, które kupowali. Nowy pieniądz nie dotarł jednak do wszystkich. Firma z tej samej branży, która nie dostała kredytu, jest w gorszej sytuacji – musi konkurować o pracowników z podobnymi kwalifikacjami i o te same surowce, chociaż jej przychody nie wzrosły. Jej zyskowność maleje – część jej dochodu zostaje przetransferowana do firmy, która kredyt uzyskała.

Na dodatek te nowe pieniądze będzie tworzył bank państwowy, którego celem jest raczej spełnianie żądań polityków, niż dążenie do zysków. Tak ogromne środki rodzą ogromne możliwości nadużyć, korupcji i podejrzanych związków biznesmenów z politykami. Już dziś widzimy np. szeroki przepływ kadr między urzędami państwowymi a prywatnym biznesem. BGK będzie mógł udzielić jednemu podmiotowi 1,5 mld zł kredytu. Nikogo niech zatem nie zdziwi, gdy po kilku latach osoby odpowiedzialne za politykę kredytową BGK znajdą zatrudnienie w firmach powiązanych z beneficjentami hojnej akcji finansowej tego banku.

Silna ekspansja kredytowa nie zbuduje w Polsce dobrobytu. Ten bierze się bowiem z oszczędności – odkładania części dochodu na inwestycje zamiast przeznaczania go na konsumpcję. Tworzenie nowych depozytów nie sprawia, że przybywa kapitału. Tworzy jedynie złudzenie tego, że ludzie oszczędzili więcej, dzięki czemu można sfinansować więcej inwestycji. Kiedy jednak kurek z kredytami zostaje przykręcony choćby na chwilę (np. gdy inflacja staje się już wysoka), okazuje się, że rozpoczęto inwestycje, które są nierentowne i których nie da się z zyskiem ukończyć. Nie inaczej będzie w wypadku programu „Inwestycje polskie", który ma być finansowany przez BGK. Po prostu nie da się długoterminowo zwiększać inwestycji, jeśli nie zmniejszamy konsumpcji – tak jak nie da się jednocześnie zjeść ciastka i mieć ciastko.

Ucieczka od reform

Gdyby inwestycje, które mają być sfinansowane przez BGK, były rentowne, to pewnie znalazłyby źródła finansowania na rynku. Największe polskie spółki nie mają raczej ostatnio problemów np. z emisją obligacji – niedawno taką udaną emisję przeprowadził m.in. PKN Orlen. Kredyty udzielane przedsiębiorstwom przez banki także mają raczej tendencję rosnącą. Sztuczne zwiększenie akcji kredytowej przez BGK to jedynie wybieg, który ma zastąpić poważne reformy, jakich potrzebuje polska gospodarka. Akcja kredytowa BGK napompuje tymczasowo statystyki produktu krajowego brutto, a rosnąca inflacja zwiększy na jakiś czas podatkowe dochody budżetu. Nie przełoży się to jednak na dobrobyt zwykłych obywateli.

Przykład BGK pokazuje, jak bardzo potrzebne jest oddzielenie państwa od sektora bankowego. Kontrola choćby nad jednym bankiem sprawia, że rząd może skutecznie podważać rolę teoretycznie niezależnego od niego banku centralnego w kreowaniu polityki pieniężnej. Umożliwia także odwlekanie w nieskończoność potrzebnych reform – jak obniżenie wydatków publicznych, zmniejszenie zatrudnienia w administracji rządowej czy ogólna deregulacja życia gospodarczego. Dokończenie prywatyzacji banków to zatem jeden z ważnych postulatów dla osób, którym marzy się w Polsce solidny pieniądz.

Autor jest ekspertem Instytutu Misesa. Tekst powstał we współpracy z Mennicą Wrocławską

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez