Najnowsza interwencja Uważam Rze

Temat numeru

Ofensywa Putina

Jan Piński

Rosja uderza w polską gospodarkę

Od trzech lat Rosja prowadzi walkę z polskimi złożami gazu łupkowego. Najpierw było bagatelizowanie i wyśmiewanie naszych ambicji. Później podstawianie spółek, które wykupywały koncesje w Polsce, aby blokować wydobycie. Wreszcie nastąpił sponsorowany przez Rosję atak ekologów na samą technologię. We Francji i Bułgarii zakazano wydobycia gazu z łupków, bo rzekomo szkodzi środowisku.

Pod koniec sierpnia tego roku Rosja zaczęła grozić wprowadzeniem embarga na polską żywność. Najpierw poszło o mięso, później o nabiał i warzywa. Uderzono w nasze firmy transportowe. Stawka jest wysoka. W 2012 r. eksport polskiej żywności do Rosji wart był miliard euro. W tym roku może wzrosnąć o ponad połowę (jeżeli embargo nie zostanie nałożone). – Gdy Rosja wstrzymała eksport mięsa, kiedy rządziło PiS, to Platforma biła na trwogę, przekonując, że to dowód na tragiczne stosunki między państwami. Dziś sytuacja jest jednak o wiele gorsza: Rosja blokuje eksport naszego mięsa, warzyw, uderza w naszych przewoźników i dodatkowo ostro lobbuje w UE przeciw polskiemu wydobyciu gazu niekonwencjonalnego – komentuje Maks Kraczkowski, poseł PiS, wiceszef sejmowej Komisji Gospodarki.

W grze z Rosjanami rząd Tuska przyjmuje najgorszą z możliwych taktyk, udając, że nie dostrzega antypolskiej polityki Kremla

Powodów, dla których Donald Tusk traci sympatię Moskwy, jest kilka. Przede wszystkim to odpowiedź na polskie wsparcie dla Ukrainy i jej ambicji integracji z UE, a także forsowania na europejskim forum administracyjnego zmniejszenia cen na surowce naturalne w rozliczeniach międzynarodowych. To może powodować, że Rosjanom puszczają nerwy.

Ale jest jeszcze jeden ważny powód. – Tusk jest politykiem schodzącym. Można go porównać do otwartych funduszy emerytalnych. Ten biznes już się skończył. Premier, który schodzi do historycznego archiwum, jest słabym partnerem – dodaje Kraczkowski.

Lekcja realnej polityki

10 października 2005 r., kilkanaście dni po wyborach parlamentarnych wygranych przez Prawo i Sprawiedliwość, Rosja wprowadziła embargo na polskie mięso. Oficjalne powody miały podłoże natury sanitarnej, jednak było oczywiste, że jest to nieoficjalne stanowisko Rosji w sprawie zmian politycznych, jakie zachodziły nad Wisłą. Przez dwa lata Polska nie mogła w żaden sposób przekonać Rosjan, że nasze mięso jest równie zdrowe jak każde inne. Aż stał się cud. Kolejne wybory wygrała Platforma Obywatelska i embargo zostało zniesione.

Wydawało się, że w stosunkach polsko-rosyjskich nadchodzi ocieplenie. Owszem, trwało ono blisko trzy lata. Donald Tusk chciał uchodzić za polityka, który potrafi rozmawiać z Putinem jak równy z równym, czego kulminacją było słynne spotkanie na sopockim molo w 2009 r. przy okazji rocznicy wybuchu II wojny światowej. Rządowej propagandzie nie przeszkadzały drobne epizody, takie jak poniżająca wizyta Radka Sikorskiego na Kremlu, gdzie niczym petent czekał pod drzwiami władcy Rosji, aż ten zajdzie dla niego czas.

Oficjalnie Polska stawała się coraz poważniejszym partnerem Rosji i sam Tusk zdawał się w to wierzyć. Zgodził się więc na rozbicie uroczystości poświęconych rocznicy mordu w Katyniu. W imię własnego interesu wizerunkowego pozwolił szefowi obcego kraju poniżyć prezydenta Polski i umniejszyć rangę jego wizyty w Rosji. Dumny jak paw dawał się fotografować wraz z Putinem, sądząc, że został wreszcie dopuszczony na najwyższe stopnie światowej polityki. Otrzeźwienie miało przyjść po trzech dniach, kiedy w tym samym miejscu bliski płaczu padł w ramiona gospodarza na pogorzelisku katastrofy w Smoleńsku. Po jego twarzy było widać, że zrozumiał, gdzie jest jego miejsce, a jedynym pocieszeniem mogło być to, że to nie on leży martwy wśród tlących się jeszcze resztek rządowego samolotu.

Rosyjska gra katastrofą

Już kilka godzin po katastrofie prezydenckiego samolotu w Moskwie zebrali się szefowie najważniejszych rosyjskich tajnych służb (wywiadu wojskowego GRU, zagranicznego SWR i krajowego FSB), którzy ustalili taktykę rozgrywania katastrofy smoleńskiej, tak aby Rosja na niej korzystała.

Poprzednia
1 2 3 4

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy