Najnowsza interwencja Uważam Rze

Cywilizacja

Kadr z filmu ?Septemberists?, rezyseria Anthony Goicolea

Zanurzeni w Bogu

Grzegorz Benda

„In God We Trust” to spojrzenie amerykańskich artystów na różnorodność religii w Stanach Zjednoczonych

In God We Trust" (W Bogu pokładamy ufność). Taki tytuł wystawy uznano za najtrafniejszy i najpełniej oddający ducha tego, co twórcy chcą nam przekazać. Motto „In God We Trust", od lat 50. widnieje na amerykańskich banknotach, a półtora roku temu zostało przegłosowane w kongresie także jako motto promujące cały naród amerykański. Przeciw było tylko dziewięć osób.

– Od lat jestem związana z Ameryką – mówi kurator wystawy Maria Brewińska – bardzo ją lubię i uważam, że jest fascynująca, choć być może nielubiana i kontrowersyjna.  Chiałam pokazać tamtejszą mozaikę religijną, co jest interesujące dla nas, bo jesteśmy bardzo homogeniczni. Są tu prace, które odnoszą się do konkretnych bogów, ale także do wewnętrznych przeżyć duchowych, spirytualizmu. W USA jest wielu bogów, wyznań i religii. Jest chrześcijaństwo i jego odłamy, judaizm, jest rosnący w siłę islam, buddyzm, ale też wielkie ilości dziwacznych sekt.  Ta wystawa tę różnorodność pokaże.

Prace wystawione są w salach na pierwszym piętrze. I od razu niespodzianka. Kiedy wspinamy się po schodach, natrafiamy na pozornie mało oryginalną instalację autorstwa Michaela Murphy'ego – zawieszony u sufitu czarny krzyż. Ale kiedy mijamy go z boku, okazuje się, że składa się on z wielu elementów i postaci współczesnej amerykańskiej rzeczywistości. Intrygująca  metalowa „wycinanka".

Po lewej duża zaciemniona sala, a na ścianie projekcja czarno-białego filmu. Kilkunastu młodych ludzi stoi nad płytkim stawem i gra na różnych instrumentach, z płyty kręcącej się z trzaskiem na talerzu starego gramofonu, stojącego tuż przy brzegu, unosi się kobiecy głos wydobywający niesamowite wokalizy, a po kolana w wodzie brodzi dwóch mężczyzn, którzy próbują coś z niej dłońmi wyłowić. Udaje im się. To ośmiornice. „Septemberists" – film, który Anthony Goicolea nakręcił w 2006 r.. Utonąłem w nim na 30 minut. A dalej? Budda z wmontowanymi głośnikami, rzeźby duetu Guerra De La Paz, przepięknie wysadzane perłami (na pewno perłami?) mormońskie kobiece czapy, do których założenia żadnej z pań bym nie namawiał. I znów krzyż, zbudowany z części od holowników samochodowych. Czy były obawy, że wystawa okaże się kontrowersyjna?

– My się kontrowersji nie boimy – mówi dyrektorka Zachęty Hanna Wróblewska. – Natomiast nie to jest naszym celem. Znam kuratorkę, ufam jej i wierzę, że dokonuje dobrych wyborów, zarówno pod względem sensu, jak i estetyki. I każdy znajdzie tu dla siebie coś interesującego. Sztuka, którą tu pokazujemy, operuje materiałem ikonograficznym, znanym nam, bo wychowaliśmy się w katolickim społeczeństwie. Jest dużo wątków popkulturowych, które przecież  lubimy. Jest wiele filmów. Niektóre trwają trzy minuty, inne pół godziny, więc warto tej wystawie poświęcić więcej czasu, a może przyjść jeszcze raz. Czy udałoby się stworzyć podobną wystawę z dzieł polskich artystów? Tak, ale my jesteśmy jednak „różnorodni inaczej". W Stanach tożsamość religijna nie jest utożsamiana z tożsamością narodową. U nas tak. Byłoby zapewne trudniej, a na pewno inaczej.

Zataczam krąg i dochodzę do ostatnich drzwi. Tuż przed nimi, tak przynajmniej wygląda to z daleka, zielono-żółte „mrowisko". Podchodzę jeszcze bliżej i okazuje się, że to (oczywiście!) druga z instalacji Michaela Murphy'ego. Podchodzę jeszcze bliżej – setki posklejanych ze sobą małych, plastikowych żołnierzyków. Nie rozumiem. Nie rozumiałem, bo stałem zbyt blisko. Ale już wiem. Warto zobaczyć.

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Hubert Kozieł

Czy Podesta zadławi się pizzą?

• SPISKOWA TEORIA WSZYSTKIEGO • Wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych były wielkim zwycięstwem zwolenników spiskowej teorii dziejów. Potwierdziły bowiem wiele ich tez