Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

Cena życia, cena strachu

Piotr BOŻEJEWICZ

• TAKO RZECZE [P] • Tylko na leczenie nowotworów świat wydaje niemal bilion dolarów rocznie. Nic dziwnego, skoro najnowsza terapia czerniaka jedynie w pierwszych 12 tygodniach pochłania 150 tys. dolarów


Na prośbę o wycenę ludzkiego życia, najlepiej z podaniem kwoty wyrażonej w dowolnej walucie, zapewne większość z nas zareaguje oburzeniem, dodając coś o moralnym i umysłowym upadku. By się o tym przekonać, nie trzeba kosztownych ankiet, ponieważ w pierwszym odruchu sumienia, wspartym przez humanistyczną kulturę i życiowe doświadczenie, wszyscy uznają zdrowie za dobro niewymiernie cenne.

Poza tym intuicyjnie wiemy, że lepiej być zdrowym niż chorym, a zwłaszcza żywym niż martwym. Stąd się bierze, szczególnie w deklaracjach, gotowość poniesienia każdych kosztów, by pobyt na tym łez padole wydłużać w stronę nieskończoności. Zwłaszcza że przez właściwy Zachodowi względny dobrobyt pobyt ów jest całkiem znośny, a chwilami nawet przyjemny. Korzystają z tego firmy farmaceutyczne, wydające miliony na reklamy leków na wszelkie dolegliwości – od gazów po nieistniejące choroby, choćby takie jak „zakwaszenie organizmu”.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE