Najnowsza interwencja Uważam Rze

Felietony

ŁUKASZ KOBUS/FORUM

• MYŚLI I SŁOWA •

 

Niemieckie niebo


Tak byliśmy zajęci sprawami przyziemnymi, że zapomnieliśmy o niebie. A niebo stało się niemieckie. W ostatnich latach Lufthansa spokojnie przejęła kilku europejskich konkurentów – od Austrian Airlines przez SN Brussels Airlines po Swissair – i stała się największą linią lotniczą w Europie. Okazało się, że w naszej Unii Europejskiej, która kocha konkurencję, rynek lotniczych przewozów pasażerskich skonsolidował się na korzyść jednego gracza. Podczas gdy Lufthansa konsolidowała, poprzedni rząd w Polsce przez osiem lat zajmował się działaniami kosmetycznymi, a kolejni prezesi LOT wypłacali sobie premie uznaniowe. Ba, w 2012 r. w mateczniku Platformy wyskoczył nawet OLT Express i zabrał się ochoczo do podcinania skrzydeł państwowemu LOT-owi. Gdyby zarządcy piramidy Amber Gold nie zdecydowali o zwinięciu interesu, być może OLT Express przejąłby LOT. Dzisiaj LOT wciąż jest, ale sam jak palec. Ma tylko długi, nieciekawy horyzont biznesowy i roszczeniową załogę. Kiedy Niemcy w końcu otworzą nowe lotnisko pod Berlinem, cała zachodnia Polska – od Wrocławia przez Poznań po Szczecin – będzie miała bliżej do Berlina niż na warszawskie Okęcie. Wtedy Lufthansa może przejmie resztki tego, co zostanie z LOT. A nam pozostaną ulice i (niektóre) kamienice.

Stanislas Balcerac

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Adam Maciejewski

Polski kapitał na Kaukazie

Od 2014 r. w Armenii działa fabryka polskiej spółki Lubawa. Nawiązanie współpracy z rządem Armenii było możliwe dzięki promocji naszego przemysłu za granicą, wspieranej przez dotacje z UE

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy