Najnowsza interwencja Uważam Rze

Butik

Astra znów świeci jasno

• SAMOCHODY • POLECA WOJCIECH ROMAŃSKI

 

Wypchana elektroniką niczym limuzyna z najwyższej półki. Kusząca, lekka, zgrabna i ładna. Piąta generacja popularnego kompaktu Opla ma szansę namieszać w tym segmencie rynku, co właściwie już uczyniła, otrzymując tytuł Car of the Year 2016. Osobiście mam wielki sentyment do samochodów rodem z Russelsheim. Astra pierwszej generacji, która zadebiutowała na rynku w 1991 r., była pierwszym nowym samochodem, który kupiłem. Jednak druga i trzecia generacja tego modelu jakoś nie sprawiła, żebym choć obejrzał się za nią na ulicy. Z czwórką już było lepiej, a jej wersja OPC, mimo zadziwiających foteli, które nijak nie pozwalały dobrze dobrać pozycji za kierownicą, okazała się świetnie prowadzącym się autem o sportowych aspiracjach. Byłaby jeszcze lepsza, gdyby… nieco schudła. Bo nadwaga była jednym z największych problemów astry IV, wpływała bowiem na osiągi silnika i prowadzenie samochodu.

I tak się właśnie stało. Skonstruowane praktycznie od nowa auto wyszlachetniało, nabrało wyrazistości i – już całkiem fizycznie – stało się lżejsze. I to znacznie, bo – w zależności od wersji – od 120 do 200 kg. Kuracja odchudzająca objęła zarówno nadwozie, jak i silnik oraz elementy zawieszenia. Wersja testowa ze 150-konnym, zbudowanym z lekkich stopów silnikiem 1,4 turbo ważyła niespełna 1300 kg, co w tej klasie samochodów jest wynikiem bardzo dobrym. Co ważne, nowa jednostka jest bardzo oszczędna i cicha – podczas dynamicznej podróży autostradą do Berlina zadowalała się 6,3–6,4 l/100 km, a rezultat ten dałoby się jeszcze poprawić, gdyby grzecznie słuchać się podpowiedzi dotyczących zasad ekonomicznej jazdy.

Przyjemność z jazdy podnosi poprawione zawieszenie, które dużo lepiej wybiera nierówności i znakomite trzymanie się drogi, mimo wciąż doskwierającej, choć znacznie mniejszej od poprzedniczki tendencji do podsterowności. Na plus trzeba także zapisać dużą elastyczność silnika, który zbiera się nawet przy większych prędkościach, posłusznie odpowiadając na naciskanie pedału gazu. Jedyny malutki minusik to towarzyszące mi w niektórych sytuacjach poczucie niewielkiego niedoboru mocy, choć może to efekt wyśrubowanych oczekiwań, które – skądinąd słusznie – rozbudza ten samochód.

Świetnie wygląda także wnętrze, zwłaszcza kokpit wykonany z bardzo wysokiej jakości materiałów, wyraźnie odwołujący się do samochodów z wyższej klasy. Niestety, tej jakości nie starczyło już na tunel pomiędzy przednimi fotelami. Bardzo intuicyjne, za pomocą dotykowego ekranu, jest także sterowanie większością ustawień samochodu. Co ważne, choć zbudowane na nowej, oczywiście lżejszej od poprzedniczki płycie podłogowej nadwozie jest krótsze o 50 mm, niższe o 26 mm od poprzedniczki, od której ma także o 20 mm mniejszy rozstaw osi, to jednak miejsca w środku nie brakuje, ba, nawet jest go jakby nieco więcej. Ale to kwestia samej konfiguracji kabiny.

To, co wyróżnia nową astrę, to rozbudowany pakiet opcjonalnego wyposażenia z zakresu komfortu i bezpieczeństwa. Zacznijmy od foteli – za jedyne 1900 zł dopłaty możemy zasiąść w fotelach certyfikowanych przez niemieckie stowarzyszenie AGR, zrzeszające specjalistów od urazów pleców i kręgosłupa; są one regulowane w 18 płaszczyznach, podgrzewane i wentylowane. Można do nich także dodać funkcję masażu, co na pewno przyda się na dalszych trasach. Podgrzewane mogą być także skrajne miejsca tylnej kanapy. Doskonale sprawdza się inteligentny tempomat i aktywny system utrzymania pasa ruchu, który koryguje tor jazdy, spoglądając – dosłownie, bo za pomocą kamery OpelEye – na pasy namalowane na trasie. Za dopłatą możemy także wyposażyć astrę w ledowe reflektory IntelliLux, które dostosowują wiązkę światła do warunków panujących na drodze. Jak przystało na samochód epoki multimediów, nowa astra, wykorzystując system IntelliLink, komunikuje się ze smartfonami, które mogą zmienić się w pilota.

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Intermedia

• MYŚLI I SŁOWA • BEATA SZYDŁO

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe