Najnowsza interwencja Uważam Rze

Świat

źródło: AFP

Indyjskie marzenie

Robert Cheda

Pomimo gospodarczej ekspansji i ubiegłorocznego PKB na poziomie 7,6 proc. Indiom pozostało do nadrobienia znacznie więcej, niż wynika to ze statystycznej propagandy sukcesu

W 2015 r. hinduski wzrost gospodarczy po raz pierwszy wyprzedził chiński. Premierowi Narendrze Modi udaje się więc realizować wyborcze obietnice ujęte hasłem „indyjskiego marzenia”. Jak twierdzą światowe agencje rankingowe rządowy program przyspieszenia to dobry punkt startu do cywilizacyjnego skoku w XXI w. Rośnie prawdopodobieństwo, że w perspektywie 20-lecia także hinduska gospodarka stanie się motorem napędowym azjatyckiego, a tym samym globalnego wzrostu.

Marazm po indyjsku

Na sukces zanosiło się od co najmniej roku, w miarę jak spływały dane o indyjskim wzroście gospodarczym. Ostatecznym potwierdzeniem stał się międzynarodowy wskaźnik przyspieszenia tamtejszego PKB, który w 2015 r. osiągnął wiele mówiące 7,6 proc. U głównego konkurenta, czyli w Chinach, gospodarka przyrosła w tym samym czasie o ok. 6,7 proc. Można dodać – jedynie, bo to chiński PKB był dotychczas kołem zamachowym globalnej gospodarki, wzrastając średnio o 9,8 proc. rocznie. Od 1983 r., gdy Deng Xiaoping zainicjował skok w kapitalizm, pula chińskiej gospodarki w świecie stale rosła, aby na początku XXI w. osiągnąć drugie miejsce po USA.

Aktualne wydanie Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl.

Wstępniak

Wojciech Romański

W smoczym kręgu

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej