Najnowsza interwencja Uważam Rze

Butik

Rok w kosmosie

• KINO • TV • DVD •

POLECA AGNIESZKA NIEMOJEWSKA

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna


Roczny pobyt astronauty Scotta Kelly’ego na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej miał na celu przetestowanie ludzkiej wytrzymałości na podróże kosmiczne i sprawdzenie, czy załogowa misja na Marsa będzie możliwa. Pomimo technologicznego zaawansowania stacji rok w przestrzeni kosmicznej jest uważany za ekstremalne przeżycie i ogromne obciążenie dla ciała. Dokument przedstawia również sylwetkę Marka Kelly’ego, brata bliźniaka Scotta. Dzięki braciom Kelly NASA uzyskała niemal perfekcyjną dwuosobową grupę testową do badań biomedycznych. Agencja monitoruje fizyczne (aż do poziomu molekularnego) i psychiczne zmiany, jakie zachodzą u Scotta podczas jego pobytu w kosmosie, porównując jego wyniki z wynikami badań brata bliźniaka, który cały czas przebywa na Ziemi. Najbliższa przyszłość ludzkiej eksploracji kosmosu zależy od tego, jak Scott Kelly będzie funkcjonować przez rok na orbicie. Dokument pokazuje, jak to jest spędzić rok w kosmosie i co dla ludzkości znaczą podróże kosmiczne. Film zagłębia się również w szerszy kontekst historyczny misji, opowiadając o dziejach eksploracji kosmosu oraz ujawniając polityczne tło relacji amerykańsko-rosyjskich. Na stacji kosmicznej Scottowi towarzyszy rosyjski astronauta Michaił Kornijenko. AN

***

Życie amerykańskich pionierów


Kiedy dziś myślimy o Ameryce, przed oczami stają nam gigantyczne aglomeracje miejskie, drapacze chmur, wielopasmowe autostrady. A przecież pierwsi osadnicy zaczynali bardzo skromnie. Po przybyciu za ocean wznosili drewniane chaty, co wynikało po części z biedy i dostępności takiego budulca, po części zaś ze skromności typowej dla purytańskiego wychowania. Kilku amerykańskich prezydentów urodziło się w drewnianych domach – ten z pozoru drobny fakt jest dla wielu Amerykanów atrybutem potwierdzającym ich pochodzenie i kształtującym ich tożsamość. Mówi się, że surowy, zbudowany z grubo ciosanych bali dach nad głową wciąż jest synonimem przytulności, skromności, zdrowego stylu życia, a często nawet moralności. I to nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale na całym świecie. Nowa seria programów, której twórcą jest wielokrotnie nagradzany producent Tom Jennings, odsłania kulisy życia w domach z drewna. Producenci zabierają nas w przepiękne góry w Tennessee, Wirginii oraz Północnej i Połodniowej Karolinie, by znaleźć zabytkowe domy, które zostały uratowane przed zniszczeniem. Poznamy ludzi, którzy wciąż podtrzymują tradycje amerykańskich pionierów – żyją skromnie, w harmonii z naturą. AN


***

Jedyny taki festiwal


Takiego miejsca nie było wcześniej na mapie Europy Wschodniej. Jarocin – niewielkie miasteczko w Wielkopolsce – stało się symbolem niezależności, buntu i wolności w PRL. A dokonała tego muzyka rockowa. Polska do 1989 r. to państwo, w którym panowała komuna i cenzura, a kraj pogrążony był w kryzysie gospodarczym. W tym świecie, niczym wyspa na morzu komunistycznego zamordyzmu i absurdu, pojawił się festiwal w Jarocinie – enklawa wolności i normalności. Szefowie partii w Warszawie początkowo nie zauważali tego zjawiska. Tymczasem kilkadziesiąt tysięcy zbuntowanych młodych ludzi co roku zjeżdżało do Jarocina, aby posłuchać muzyki granej i tworzonej przez ich rówieśników. To ona stała się głosem pokolenia Polaków niezadowolonych z ówczesnej rzeczywistości i popchnęła ich do działania. Zew wolności rozniósł się echem na cały kraj i poza jego granice. Symboliczne teksty powstających wówczas piosenek były zrozumiałe dla Polaków, a wydawane „w podziemiu” magazyny i płyty dystrybuowano poza kontrolą władz. Dokument o Jarocinie to film o wolności. Nie tylko tej rozumianej jako wolność jednostki w totalitarnym świecie, ale również o wolności artystycznej, wolności tworzenia i wyrażania siebie. Film pokazuje współczesnym młodym Polakom, jak ich rówieśnicy w późnym PRL-u rozumieli wolność. AN


***

Uniwersum „Star Wars”


Nie będę ukrywać, że mam słabość do wszystkiego, co ma logo „SW”. Zaczęło się to „dawno, dawno temu” wraz z premierą „Nowej nadziei” – choć moim skromnym zdaniem najlepsza jest część V, czyli „Imperium kontratakuje”. Już mnie tak nie zachwyciła ani nowa trylogia, ani ostatnio „Przebudzenie mocy” – dobrze, tzw. siódma część ma swoje udane fragmenty i na pewno będę do niej powracać. Teraz jednak Lucasfilm wraz z wytwórnią Disneya zabierają nas w nową podróż. To będą wątki poboczne, znane wielbicielom książek z gwiezdnowojennego uniwersum. Co prawda, scenariusz do „Łotra 1” jest oryginalny (stworzony wspólnie przez Gary’ego Whittę, Johna Knolla i George’a Lucasa, a zaadaptowany na potrzeby filmu przez Chrisa Weitza i Tony’ego Gilroya), ale w największym skrócie to „historia grupy rebeliantów zjednoczonych w śmiałej misji polegającej na kradzieży planów imperialnej Gwiazdy Śmierci”. Brzmi znajomo? Podobnie jak w „Przebudzeniu mocy” w „Łotrze 1” główną bohaterką jest dziewczyna – Jyn Erso (w tę postać wciela się Felicity Jones), która zbierze drużynę gotową zmierzyć się z potęgą imperium. Znając „Nową nadzieję”, wiemy, że misja się powiedzie. Ale jak zostanie przeprowadzona i za jaką cenę? To wiedzą tylko twórcy. Już nie mogę się doczekać. AN

 

 

 

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Ewa Bednarz

Kredyt z plastiku

Tylko część banków decyduje się na wydawanie przedsiębiorcom kart kredytowych. Znacznie chętniej oferują im dużo kosztowniejsze karty obciążeniowe

Wojciech Romański

W smoczym kręgu