Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

REKLAMA

Uważam Rze
czytaj online
lub pobierz
e-wydanie.
Zobacz również
spis treści.


Zamów
Tutaj jesteś: rp.pl » Uważam Rze » Opinie » Peryskop » Podwieczorek

Podwieczorek

Zegarek ministra Nowaka

Stanislas Balcerac 07-04-2013, ostatnia aktualizacja 07-04-2013 15:00

Sławomir Nowak nosi luksusowy szwajcarski zegarek marki Ulysse Nardin, wart 30 tys. zł.

Takie zegarki można kupić w sklepie położonym 200 metrów od Sejmu RP, na parterze budynku, w którym mają swoje biura lobbyści. Oczywiście nikt nie posądza Nowaka o przyjmowanie prezentów od lobbystów. Jego zegarek jest za to sygnałem dla kontrahentów najdroższych autostrad w Europie, że minister stawia nie tylko na cenę, ale i na jakość.

Zegarek Nowaka ma także znaczenie symboliczne. Ulysse to Odyseusz, a firma Ulysse Nardin produkowała wcześniej chronometry żeglarskie i ma kotwicę w logo.

Nowak jest absolwentem Akademii Morskiej, wie dobrze, jak płynąć z wiatrem, i niestraszne mu bujanie. Nasz Odyseusz surfował przez lata na mitologii Tuska. W 2011 r. ruszył na podbój skarbów naszej infrastruktury i od tego czasu tuła się po świecie torów w remoncie, autostrad w budowie i mitów skoku cywilizacyjnego.

Odyseusz chciał zarzucić kotwicę dla swoich w zarządzie Portu Gdańsk, ale ktoś mu podstawił konia trojańskiego. Wciąż także nie zatwierdził zwrotu cennych budynków i terenów w centrum Gdyni na żądanie wojskowego klanu Prokomu. To może rozgniewać bogów III RP. „Nowak harował jak wół" – woła Tusk w jego obronie. No właśnie, woły składano w ofierze bogom.

Uważam Rze
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Business Communication. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Business Communication lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Rekomenduj artykuł, oddano głosów: 

Komentarze

Dodaj komentarz

Zaloguj lub Połącz przez | Załóż konto

Wypowiadasz się teraz jako niezalogowany

Pozostało znaków: 2500

Dostęp do serwisu

Wstępniak

Przedsiębiorca, czyli zło konieczne

Jan Piński

Przedsiębiorca, czyli zło konieczne

Gdy pytam polskich przedsiębiorców, dlaczego przenoszą firmy za granicę, na pierwszym miejscu nie wymieniają wysokich podatków, ale sposób, w jaki są traktowani przez urzędników, stres związany z ciągle zmieniającymi się interpretacjami prawa oraz czas i pieniądze, które muszą tracić na bezsensowną biurokrację.
uwazamrze