Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Rafal Ziemkiewicz

Człowiek z Wajdy

Rafał Ziemkiewicz

„Gazeta Polska Codziennie" na pierwszej stronie informuje o przegłosowaniu w sejmowej komisji edukacji wspólnej inicjatywy PO i Ruchu Palikota − usunięcia religii z tzw. ramowego planu nauczania, czyli, w praktyce, ze szkół publicznych.

Wiadomość nie zaskakuje, ale zabawny jest dialog jaki przy okazji nawiązał reporter gazety z przewodniczącym tejże komisji, Arturem Bramorą z Ruchu Palikota. Na pytanie, czy świadomie nawiązuje do wskazówek Jakuba Bermana, przewodniczący udzielił odpowiedzi, z której jasno wynika, że nazwisko to nic mu nie mówi. Ciekawe, jakie byłyby wyniki, gdyby sejmowemu specjaliście od edukacji zrobić test... powiedzmy, test wstępny do gimnazjum?

No, może się czepiam. Skoro przewodniczącym komisji Obrony Narodowej zrobił Tuska Stefana „Won" Niesiołowskiego...

Odnotujmy jednakże, że − jak słyszałem w telewizji − Renata Beger skończyła właśnie studia wyższe. Więc i dla palikociarni jest nadzieja.

Ciekawe rozdwojenie zapanowało z „Polityce". Niby wszystko po staremu, ale pojawiają się jakieś dyskretne, „odwilżowe" sygnały... W głównym materiale politycznym występujący tam coraz częściej gościnnie Robert Krasowski odkrywa „oczywistą oczywistość", że rządy Tuska wiodą nas do nieuchronnej katastrofy finansowej i cywilizacyjnej. Oczywiście zapewniając od razu, że nie jest to winą Tuska, tylko po prostu trafiło mu się fatalne społeczeństwo (moje pokolenie już to kiedyś słyszało, ale młodzi może kupią), które, zupełnie jak Grecy nie chce reform i tak jak oni bezmyślnie żyjąc ponad stan popycha premiera do nieuniknionej katastrofy. Z drugiej strony twierdzi autor, że to społeczeństwo pozwala Tuskowi na wszystko, bo boi się „toksycznej osobowości Jarosława Kaczyńskiego". Więc jak w końcu z tym fatalnym społeczeństwem? Wymusza na Tusku fatalną politykę, czy też „pozwala na nią", wzięte na hak strachu przed opozycją? Chyba powinien Krasowski jeszcze się nad swoją tezą zastanowić.

Jeszcze ciekawsze jest, że macierzysty tygodnik Janiny Paradowskiej cytuje na przykład następującą opinię reżysera Krzysztofa Zanussiego: „Żyjemy w czasach szczególnie dobrych. Nigdy nie było w Polsce tak zamożnie, bezpiecznie i sprawiedliwie". Co w tym ciekawego? Ano, że tę opinię umieszcza w rubryce kuriozów na ostatniej stronie. Tam, gdzie zwykł pokazywać, jako modelowe przykłady oczywistych nonsensów, wypowiedzi Hoffmana, Brudzińskiego czy listy czytelników „Naszego Dziennika". W tejże rubryce informacja (za „Przeglądem"), że posągowy bohater nowego filmu Wajdy, Lech Wałęsa, nawiedził fabrykę Chryslera w Detroit. Wezwał tam do reformy kapitalizmu, obciążył pazernych kapitalistów winą za kryzys i bezrobocie, no i w ogóle, wyraził daleko idącą solidarność z amerykańską wyzyskiwaną klasą robotniczą. Ani „Polityka", ani „Przegląd" nie odważa się zestawiać tej manifestacji wrażliwości społecznej z tym, co były Wałęsa nawygadywał o polskich „warchołach z solidarności", wzywając do ich „pałowania". Bo i co tu zestawiać? Wiadomo, że dzisiaj Wałęsa jest już jaśnie panem, i kiedy jakieś robole podskakują, to go to niepomiernie drażni. A wybatożyć ich, chamów zbuntowanych!

Skoro przy tym, to portal wpolityce.pl donosi, iż Sławomir Cenckiewicz wszedł w posiadanie nieznanych dotąd dokumentów potwierdzających donoszenie przez Wałęsę na kolegów ze stoczni. No, to już możemy być pewni, że w wiadomej redakcji szykowane są kolejne kubliki pomyj do oblewania niepokornego historyka. A i jakiś list intelektualistów w obronie obrońcy robotników z Detroit byłby na miejscu...

Na razie afiliowani przy Czerskiej intelektualiści wysmażyli apel przeciwko żądaniom przyznania miejsca na multipleksie telewizji „Trwam". To znaczy, przeciwko „niedopuszczalnym naciskom na Krajową Radę Radiofonii i Telewizji". Pod apelem, powtarzającym bezkrytycznie propagandowe kłamstwa władzuni podpisali się sami swoi − Agnieszka Holland, Krzysztof Krauze, Andrzej Mleczko oraz jurorka jednego z telewizyjnych talent show Kora Jackowska... Kolejny ciekawy przykład peerelowskiej recydywy. Kiedy kilkadziesiąt lat temu grupa ówczesnych „warchołów" wystąpiła z listem 34-ech, artyści prorządowi też wystąpili w obronie Partii kontrlistem, podpisanym przez bodaj 150 wybitnych postaci świata kultury, w tym przyszłą noblistkę Wisławę Szymborską... Jakże dziś brakuje jej podpisu! Że też umierając pierwsza dama polskiej poezji nie zostawiła na Czerskiej pieczątki z faksymilką swego autografu, do sygnowania słusznych listów! Apeluję niniejszym, żeby Andrzej Wajda, Kora Jackowska i inne autorytety zawczasu o tym pomyślały.

Poprzednia
1 2
Komentarze: 11 skomentuj »
Tomek (gość) 45 lat 5 miesięcy temu
0
A mógłby pan wymienić swoje osiągnięcia w walce z komuną, podczas gdy ta komuna jeszcze istniała? W sumie nie musi pan wymieniać, bo po prostu ich nie było. Jest pan zakompleksionym tchórzem, który ocenia innych, a sam nigdy nie miał odwagi na czyn, który groziłby realnymi konsekwencjami. Salonowy piesek - bohater po fakcie.
pwarchal 45 lat 5 miesięcy temu
+9
RAZ (jak mniemam) ma się również wykazać bohaterstwem w czasie powstań, bitwy pod Grunwaldem albo Racławicami, aby zadowolić różnych Tomków?
bezduszny (gość) 45 lat 5 miesięcy temu
+19
@Tomek
A pan tomek jakie ma osiagnieciaw tej dziedzinie ze tak latwo osadza? Z tego co slyszalem to "Won" Niesiolowski ma takowe: na przyklad donosil na swoja narzeczona.
Nipokorny fighter sie znalazl...
Brat Pogardy (gość) 45 lat 5 miesięcy temu
+16
Zabawne jak niektórzy nie mogą znieść rzeczywistości bo jakże inna ona od tęczowo-zielonych majaków w których dotychczas żyli. A członkowie PZPR i ich POtomstwo oraz przyjaciele "ludzi honoru" sPOd "okragłego stołu", krzyczący o "walce z komuną", to przykład jak owe majaki wpływają na myślenie. Zawsze jest okazja żeby milczeć panie Tomku...
aka (gość) 45 lat 5 miesięcy temu
0
Już chciałem tego "won" redaktorowi gratulować, ale a nuż wicemarszałek (ten od wiców) upomni się o prawa autorskie? Lepiej nie.
cichy (gość) 45 lat 5 miesięcy temu
0
Czytami słucham pana ale ćiągle nie wiem o co panu chodzi
H@nys (gość) 45 lat 5 miesięcy temu
+3
Jak zwykle trafnie i dotykając sedna. Generalnie artyści podlizujący się władzy to potworna ohyda i wymiociny. Warto przypomnieć że Kora "Żenada" Jackowska karierę zrobiła nie dzięki talentowi, li tylko dzięki podlizywaniu się komuchom. Taki na ten przykład Lombard przepadł, bo nie dość że się nie podlizywał, to jeszcze tłumy podrywał za pomocą "przeżyj to sam"
zebpas (gość) 45 lat 5 miesięcy temu
+1
Panie Rafalski! Bo to trzeba orać! Orać te umysły, niech jakaś zmiana zajdzie w tych główkach... Bo tylko oraniem i cierpliwą pracą można coś zdziałać. I przyjdzie czas, że owoce wreszcie się pokażą...
cogito 45 lat 5 miesięcy temu
+1
Wszystkim którzy bezkrytycznie hołubią "bojową przeszłość" współczesnej "elity" niech obejrzą sobie film "Trzech kumpli" Ewy Stankiewicz i przyjrzą się opozycyjności Maleszki, niestety bardzo wielu z tych "bohaterów" było bohaterami Ludowej Ojczyzny niestety..
Podpis:
Adres e-mail:
Zaloguj się | Załóż konto

Wstępniak

Jan Piński

Kapitalizm – tak! Wypaczenia – nie!

Ci, którym nie podobają się zmiany, jakie zaszły w Polsce w ciągu ostatnich 25 lat, winą za nieludzkie – ich zdaniem – przemiany obciążają liberalizm i kapitalizm. Z kapitalizmem,...

Dostęp do serwisu

Wydanie papierowe, Android, iOS, WWW, ebook.

Komentarz rysunkowy