Najnowsza interwencja Uważam Rze

Biznes

Mowa nienawiści

Rafał Otoka-Frąckiewicz

W TVN24 prof. Bogdan Maruszewski, który jest wiceszefem WOŚP, powiedział, że od tematu eutanazji nie uciekniemy, bo za chwilę starszych ludzi będzie więcej niż młodych (...) takie słowa padły" – nie kryjąc oburzenia, poinformowała Monika Olejnik.

W rzeczywistości słowa te padły jedynie na Facebooku, gdzie ktoś nie do końca rzetelnie zacytował prawą rękę Jurka Owsiaka. Pani Moniko, ładnie to tak na podstawie niesprawdzonych źródeł wbijać nóż w plecy Największego Wychowawcy III RP?

Tym zaszczytnym mianem określił Owsiaka psycholog społeczny Janusz Czapiński. Przy okazji życzył szefowi WOŚP dalszych sukcesów w organizacji festiwalu w Jarocinie, który – jak stwierdził – „pozwala młodym ludziom poznać lepsze schematy zachowań, niż oferuje to im budka z piwem". I trudno odmówić panu psychologowi racji. Zawsze lepiej potaplać się po pijaku w błocie, niż stać jak słup z kuflem w barze. Ruch to zdrowie. Tylko skąd on wytrzasnął ten Jarocin?

Wprawdzie Owsiak nie ma co liczyć na wstąpienie w poczet świętych, ale o mały włos nie został najbogatszym emerytem w Polsce. Krótko po wywiadzie, w którym lał łzy rzęsiste nad skromnością czekającej go emerytury, w ławach rządowych całkiem serio rozważano przyznanie mu tak zwanej emerytury specjalnej. Pomysł upadł po tym, jak szef WOŚP zaczął rozwodzić się nad luksusami płynącymi z eutanazji. Widocznie uznano, że jako człowiek czynu pierwszy da przykład 67-latkom, ale za to należeć mu się będzie jedynie Order Zasłużonego dla ZUS.

Działania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w ostatnim roku przyniosły szczególne korzyści polskiej gospodarce, a dodatkowo tworzyły klimat sprzyjający rozwojowi przedsiębiorczości" – uznała organizacja Pracodawcy Rzeczypospolitej Polskiej. W tym samym czasie na jednej z atlantyckich plaż znaleziono butelkę z listem, który spokojnie można by odczytać w trakcie powyższej imprezy: „My, galernicy zbierający codziennie razy, informujemy, że odgłos bębna nadaje nie tylko rytm, ale i sens naszej pracy. Chcemy więcej batów i szybszego bębna. Łubudubu!!!

Całkiem możliwe, że list został wysłany, kiedy gilotynowano Ludwika XVI. Rocznicę jego śmierci obchodzimy w tym tygodniu. Biedaczek do końca nie wiedział, czemu lud się na niego rozsierdził. A on przecież jedynie doprowadził kraj do ruiny przez zadłużenie go i rozdawanie kasy na prawo i lewo, ze szczególnym uwzględnieniem swoich ziomków z wyższych sfer i dworu. Biorąc jednak pod uwagę, że był potomkiem królów Polski, nie dziwota, że nie łapał związków przyczynowo-skutkowych.

Jak nie przymierzając Jarosław Kuźniar, który nie krył zdumienia, kiedy zobaczył na migawkach z kołobrzeskiej plaży wbitą w piasek polską flagę. No bo kto to słyszał, żeby wbijać flagi na plażach, na które nie można przecież wyprowadzać psów? Przyznać mu jednak trzeba, że kiedy mieszkańcy miasta poinformowali go listownie, że flagę wbili w piasek żołnierze wyzwalający okolicę w 1945 r., zmitygował się i przeprosił. Ba, obiecał nawet pojechać do Kołobrzegu na wakacje. Do Krakowa pewnie wpadnie, kiedy ktoś mu wreszcie wytłumaczy, czemu tamtejszy zamek określany jest mianem wawelskiego, i obieca, że nie grasują tam smoki.

W TVN mają ewidentne kłopoty z kadrą. Jak nie Monika Olejnik wykorzystująca z marsową miną cytaty z księżyca, to Kuźniar bawiący się samolocikami. Hitem minionego tygodnia jest jednak materiał TVN24 o byłym szefie FOZZ Grzegorzu Żemku. Pomińmy milczeniem fakt, że Żemek, który przedstawiony został jako niewinna ofiara zbiegów okoliczności, mówił swego czasu, że kręcił lody w FOZZ, żeby „odbić się od dna", i wymieniał przy tej okazji nazwiska ojców ITI. Jednak końcówka materiału, w której dziennikarka wręcz płacze nad tym, że biedny Żemek siedzi za kratami, a jego tajemniczy szefowie chodzą na wolności, pozwala stwierdzić, że albo cały materiał to farsa, albo w ramach cięć budżetowych Wiertniczą odcięto od internetu. Google w kilka sekund wyświetla nazwiska owych tajemniczych szefów. Balcerowicz, Rosati, Bielecki, Sawicki...

Zostawmy jednak upiory przeszłości i zanurzmy się w teraźniejszości. „Słowa Andrzeja Halickiego o tym, że Marta Kaczyńska powinna oddać odszkodowanie za śmierć rodziców w katastrofie smoleńskiej, spowodowały, że córka Lecha i Marii Kaczyńskich przestała mówić o zamachu" – poinformowała z nieskrywanym zadowoleniem Julia Pitera. To jednak nie koniec zeszłotygodniowych rewelacji. „Informacje o tym, że jeden z ministrów za czasów swojej służby w PiS płacił kartą kredytową za usługi poprawiające pracę lędźwi, spowodowały, że Julia Pitera wbrew zapowiedziom nie opublikowała operacji bankowych przeprowadzanych przez ministrów Jarosława Kaczyńskiego" – zeznał na stalinowskich torturach TW „Dorsz" (8,50 zł).

Poprzednia
1 2

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej