Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Ta miłość kosztowała życie

Janina Blikowska, Marek Kozubal

Za uczucie do gangstera trzeba sporo płacić. Czasem cena jest najwyższa

W środę 16 stycznia rodzina i znajomi na cmentarzu w Lesku pożegnali tragicznie zmarłą 16-letnią Kamilę M. Za białą trumną z ciałem nastolatki szła rodzina, byli koledzy ze szkoły i mieszkańcy Leska. Wiele osób niosło białe róże. Niemal wszyscy się zastanawiali, dlaczego tak młoda dziewczyna nie żyje.

– Te ostatnie dni są bardzo trudne i smutne. Zmuszają nas do refleksyjnej zadumy nad sensem i przemijaniem naszego kruchego życia – mówił podczas mszy żałobnej ks. Paweł Bar. Zwrócił się też do najbliższych dziewczyny: – Droga rodzino zmarłej Kamili, nasze słowa nie przyniosą wam dziś ulgi, nie pomogą w uzyskaniu odpowiedzi na pytanie: dlaczego? Nasza obecność, współczucie, nasza pamięć i modlitwa pomogą złagodzić wasz ból, a dla Kamili wypraszać boże miłosierdzie.

Trzymali się za ręce

Kamila M. zginęła w nocy z 10 na 11 stycznia od strzału w głowę razem ze swoim 32-letnim partnerem Andrzejem B., ps. Żółw. Wcześniej kilkanaście godzin spędziła z nim w mieszkaniu w Sanoku, gdzie zabarykadowali się przed policją. Mundurowi przyszli zatrzymać mężczyznę, bo podejrzewali, że ma on związek z wcześniejszym zabójstwem Krystiana L., ps. Lala. Jego ciało dzień wcześniej znaleziono w pobliskim Międzybrodziu.

Andrzej B. ostrzelał policjantów z okna. Ci podejrzewali, że ma pistolet i sztucer myśliwski. Na miejsce ściągnięto z Warszawy antyterrorystów i negocjatora, jednak nie nawiązał on kontaktu z parą. Gdy po kilkunastu godzinach policjanci zdecydowali o szturmie na mieszkanie, w środku znaleźli tylko dwa ciała. Kamila M. i Andrzej B. leżeli na łóżku, byli odświętnie ubrani. Trzymali się za ręce. Zginęli krótko przed wejściem policji. Mężczyzna zastrzelił partnerkę, a potem siebie. Kula wystrzelona w jego głowę utkwiła w czaszce nastolatki.

Jak to się stało, że zaledwie 16-letnia dziewczyna była życiową partnerką dwa razy starszego mężczyzny? Para od wielu miesięcy mieszkała razem w Sanoku. Powiązany z lokalnym światem przestępczym Andrzej B. zwrócił uwagę na nastolatkę na jednym z meczów lokalnej drużyny. Był zapalonym kibicem. Jak mówią mieszkańcy Leska, Kamila M. miała wtedy zaledwie 14 lat, a B. był jeszcze żonaty. Po raz drugi. Z obu małżeństw miał dzieci. Nastolatka zakochała się w nim po uszy, mimo że uchodził za gangstera. Policjanci podejrzewali go o handel narkotykami. Być może właśnie to było tłem zabójstwa w Międzybrodziu. Chociaż mundurowi nie wykluczają też i takiej wersji, że przyczyną była ostra kłótnia pomiędzy „Lalą" i „Żółwiem" o dziewczynę.

Rodzicom Kamili nie przeszkadzał związek córki z dwukrotnie starszym mężczyzną z kryminalną przeszłością. – Pozwoliliśmy Kamili zamieszkać z nim, bo nie chcieliśmy stracić z nią kontaktu – tłumaczył w jednej z telewizji ojciec nastolatki. Sam ma żonę 12 lat młodszą od siebie. – Mężczyzna dodał, że gdyby jego córka usłyszała stanowczy sprzeciw, pewnie uciekłaby z domu – mówił. Ojciec był przekonany, że Kamila nie mogła sama odebrać sobie życia. „Skur... zabił mi córkę" – napisał na portalu społecznościowym.

Jednak mieszkańcy Leska i Sanoka nie mogą się nadziwić, dlaczego rodzice pozwolili na taki związek. W internecie pełno jest komentarzy, że B. powinien odpowiadać za pedofilię, bo współżył z nieletnią, zanim ta skończyła 16 lat. Niektórzy piszą wprost, że dziewczynie imponowało życie u boku gangstera. „Andrzej B. pojawiał się w domu rodziców dziewczyny, mieszkał nawet u nich przez krótki okres. To dziecko zostało przez rodziców zostawione same sobie. Matce nie przeszkadzał fakt, że kochanek córki podrzuca ją do domu z zakupami, czego byłam świadkiem" – napisała internautka przedstawiająca się jako matka koleżanki Kamili. Sąsiedzi, którzy znali sytuację zmarłej nastolatki, nie interweniowali, nie szukali dla niej pomocy. Sąd rodzinny w Lesku nie miał bladego pojęcia o sytuacji życiowej Kamili M.

Poprzednia
1 2 3

Wstępniak

Materiał Partnera

Polacy coraz częściej kupują online. Co ich przekonuje do tej formy zakupów?

Kupujemy na potęgę. Rynek dóbr konsumenckich rozwija się dynamicznie, a my – konsumenci – podążamy za najnowszymi trendami. Kupujemy nie tylko więcej, ale i korzystając ze znacznie...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Anna Czyżewska

O wynagrodzeniu bez tabu

Zdecydowana większość pracowników uznaje, że rozmowę o podwyżce powinien zainicjować szef. Polacy nie są mistrzami negocjacji. Strategia biznesowej polemiki to wizytówka przedsiębiorcy

Edyta Żyła

Doradzą i przeszkolą

Znaczna część unijnych pieniędzy trafia do doradców, którzy pomagają zakładać firmy lub je rozwijać. Przedsiębiorcy mogą więc liczyć na bezpłatne szkolenia, wsparcie doświadczonych mentorów albo pomoc w przygotowaniu strategii marketingowej