Najnowsza interwencja Uważam Rze

Tu i teraz

Edward Gierek wrecza nagrode panstwowa rektorowi WAT prof. Sylwestrowi Kaliskiemu

Bomba atomowa made in Poland

Jerzy Matusiak

Niewiele brakowało, aby Edward Gierek w latach 70. zbudował bombę termojądrową

Kres polskiego programu budowy bomby termojądrowej przyniosła zagadkowa śmierć prof. Kaliskiego w 1978 r. Zmarł on w następstwie ciężkich obrażeń odniesionych w wypadku samochodowym. Co prawda znajomi profesora wspominali o tym, że był on złym kierowcą i jeździł zbyt szybko, ale pojawiły się też głosy, że jego fiat 132 mirafiori, dostępny wówczas tylko dla działaczy partyjnych, a serwisowany w rządowych warsztatach, został celowo uszkodzony. Wersję tę miał anonimowo potwierdzić jeden z oficerów Ludowego Wojska Polskiego. Jego zdaniem prof. Kaliski został zamordowany przez KGB, ponieważ nie zgodził się na przekazanie wyników swoich badań do ZSRR. Czy było tak rzeczywiście? Trudno dziś ustalić. Odpowiedź jest zapewne ukryta w czeluściach archiwów KGB.

Mocarstwo mimo woli

Warto w tym miejscu kilka słów poświęcić profesorowi Kaliskiemu. To chyba najbardziej znany uczony dekady gierkowskiej. Był komendantem i rektorem WAT, ministrem nauki, szkolnictwa i techniki, członkiem KC, posłem na Sejm. Pracował nad syntezą termojądrową (osiągnął temperaturę plazmy 10 milionów stopni). Zajmował się zagadnieniem wzmacniania ultradźwięków w kryształach półprzewodnikowych. Opublikował około 550 prac naukowych. Był uznanym autorytetem także za granicą. Po jego tragicznej śmierci zaprzestano w Polsce badań nad kontrolowaną i niekontrolowaną syntezą jądrową. Warto zauważyć, że dziś najbardziej zaawansowane metody prowadzenia syntezy jądrowej oparte są na wykorzystaniu lasera, który podgrzewa mieszaninę deuteru i trytu i inicjuje tzw. fuzję jąder atomowych. Największe ośrodki naukowe w USA stosują więc mechanizm opracowany przez Kaliskiego. Krótka dygresja: po co nam kontrolowanie reakcji termojądrowej? To największa, ciągle niespełniona nadzieja ludzkości na dostęp do prawie nieograniczonego źródła energii, tysiące razy wydajniejszego niż dzisiejsze elektrownie atomowe.

Mimo niepowodzenia całego projektu PRL i tak była pośrednio w posiadaniu broni atomowej. Wśród odtajnionych materiałów Układu Warszawskiego znalazła się teczka operacji „Wisła". Zawarte w niej dokumenty mówią, że na mocy polsko-rosyjskiego porozumienia z 1967 r. wybudowano trzy składy broni nuklearnej – w Templewie niedaleko Trzemeszna Lubelskiego, w Brzeźnicy koło Jastrowia oraz w Podborsku niedaleko Białogardu. Polska sfinansowała budowę, ale Moskwa miała wyłączność na użytkowanie magazynów. Magazyny były bardzo dobrze chronione przez jednostki rosyjskiego specnazu i doskonale zamaskowane. W połowie lat 80. znajdowało się w nich 178 ładunków jądrowych, w tym 14 głowic o mocy 500 kiloton! Przypomnijmy, że bomba zrzucona na Hiroszimę miała moc tylko 15 kiloton. Zgodnie z doktryną Breżniewa w razie wojny polskie wojska rakietowe miały ostrzeliwać bronią jądrową siły NATO na zachodzie Europy. Do przenoszenia bomb atomowych było przystosowanych wiele polskich samolotów bojowych, wyrzutni rakietowych, a nawet niektóre działa. Oprócz broni atomowej przeznaczonej dla LWP także stacjonujące u nas wojska radzieckie miały w różnych miejscach naszego kraju rozmieszczoną swoją broń jądrową. Można więc powiedzieć, że w latach 70. i 80. Polska była prawdziwym mocarstwem atomowym, choć nie na własne życzenie. Oczywiście władze PRL (zarówno Gomułka, jak i Gierek czy Jaruzelski) przez lata twierdziły, że broni atomowej na terenie Polski nie ma, ba, obłudnie się domagały, żeby zlikwidować bazy atomowe w Europie Zachodniej.

Czy program atomowy Gierka upadł na skutek walk wewnętrznych w partii, był zbyt kosztowny czy też został zlikwidowany przez sowieckie służby specjalne? Tego jednoznacznie nie rozstrzygniemy. Może jednak na szczęście dla nas nie wyprodukowaliśmy własnej bomby atomowej, zagrożenie związane z rosyjskimi „podarunkami" nuklearnymi było i tak ogromne.

1 2
Następna

Wstępniak

Materiał Partnera

Jak wdrożyć SAP S/4HANA?

Nowoczesne systemy informatyczne to podstawa dobrze działającego i innowacyjnego przedsiębiorstwa. Dla wielu firm wyzwaniem nie jest wybór systemu ERP, ale jego wdrożenie. Dlaczego? Musi być...

ZAMÓW UWAŻAM RZE

Aktualne wydania Uważam Rze dostępne na www.ekiosk.pl

Komentarz rysunkowy

Felietony

Andrzej Sadowski

Wolność tak, ułatwienia nie

• RAZ POD WOZEM, RAZ POD WOZEM • Dopóki rządzący w Polsce będą mówić o ułatwieniach i ulgach dla przedsiębiorców, a nie o przywróceniu wolności gospodarczej, dopóty nie wybijemy się na ekonomiczną niepodległość

Artur Osiecki

Brexit mobilizuje regiony

Województwa chcą przyspieszyć realizację nowych programów regionalnych zarówno ze względu na zbliżający się przegląd unijny, jak i potencjalne negatywne konsekwencje wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej